Co zrobić, jeśli domena, którą chciałeś kupić, jest już zajęta?

Co zrobić, jeśli domena, którą chciałeś kupić, jest już zajęta?

Nazwa domeny pomaga w pozycjonowaniu (wystarczy, że słowo kluczowe jest w nazwie domeny, np. dla słowa „drzwi” będzie odpowiednia domena drzwi-wejsciowe.pl, chociaż jeszcze lepsza to samo drzwi.pl).

Dla pozycjonera to nie robi zadnej roznicy – jego praca jest identyczna niezaleznie od nazwy domeny, po prostu to jest dodatkowy (lekki) dodatek, który może pomóc stronie.

Prawda jest taka, że i z nazwą domeny będącą nazwą własną (np. allegro.pl) można zajmować pierwsze miejsca w wyszukiwarce na terminy typu „aukcje”, więc domeną nie należy się bardzo przejmować. Przydaje się, ale nie jest to coś super ważnego.

Co zrobić, gdy domena jest niedostępna?

W USA często ludzie dodają do słów kluczowych przedrostki lub końcówki, jeśli domena jest zajeta.

Np. skoro security.com jest zajęte, to zamwiają securityhq.com (hq to skrót od headquarters – centrum dowodzenia), albo dodają literę „e” lub „i” na początku wyrazu. Taki zabieg można też wykonać z polskimi adresami i zarejestrować np. emeble.pl w przypadku zajętości domeny meble.pl.

Kwestią sporną jest, czy domena bez znaku minusa jest w oczach Google widziana jako mająca słowo kluczowe. Czyli emeble.pl może dla Google być widoczne jako „emeble”, ale może zauważają, że jest też w tym wyraz „meble”.

Tworząc przedrostki i końcówki zazwyczaj się pauzy nie stosuje, bo wygląda i pisze się dosyć ciężko np. adres e-meble.pl.

Z pewnością jednak Google rozróżnia „e” oraz „meble” w tym ostatnim adresie, oddzielonym kreską. Z punktu widzenia pozycjonowania jest to więc pewniejsze rozwiazanie, ale z punktu widzenia posiadania strony firmowej chyba już lepiej podarować sobie kreski i liczyć, ze to mimo wszystko cos da.

Nie pozwól, by domena wstrzymała Cię w interesach.

To ważna rzecz, ale końcem końców to marginalny wydatek, a zalety płynące ze słowa kluczowego w domenie nie są aż tak duże, by to rozważać kilka dni.

Ostatecznie, jeśli kiedyś zajdzie potrzeba, można przenieść serwis na inną domenę i zrobić przekierowanie ze starej (przy czym straci się jakieś 0,5% – 1% jej renomy w oczach Google).