Nie oceniaj webmastera po stronach jego klientów

Dlaczego nie należy oceniać wykonawcy stron internetowych po witrynach jego klientów?

Ten błąd popełnia w zasadzie każdy zleceniodawca. Logiczne wydaje się, że jeśli chcemy zamówić stronę, to wypada sprawdzić dotychczasowe prace wykonawcy.

Taka logika działa jednak tylko przy odróżnianiu zupełnych amatorów od ludzi, którzy się choć trochę na rzeczy znają.

Do poznania różnicy między średniakiem, a profesjonalistą, trzeba użyć innych metod.

W tym artykule na własnym przykładzie wyjaśnię, dlaczego ocenianie twórcy stron po projektach dla jego klientów jest fatalnym pomysłem.

Ocenianie wykonawcy stron WWW

Projekty stron, które wykonałem w WordPressie, niewiele Wam niestety powiedzą.

Możecie ocenić szatę graficzną, ale to jest kwestia, którą zajmuje się grafik i jest mocno subiektywna.

W przypadku Waszej strony grafika będzie robiona przez zewnętrznego grafika lub kupowana z katalogu z szatami graficznymi, więc pola do popisu nie ma.

Oto elementy, które są faktycznie istotne w przypadku budowy stron internetowych:

  • poprawność kodu i zgodność ze standardami W3C (by strona dobrze wyświetlała się na różnych urządzeniach i w różnych przeglądarkach),
  • właściwe użycie znaczników (np. nagłówków) i słów kluczowych (by strona była dobrze oceniana przez wyszukiwarkę Google),
  • odpowiednie zabezpieczenie strony przed włamaniami (nadanie plikom i folderom odpowiednich praw, instalacja i konfiguracja dodatków zabezpieczających),
  • samoczynne, automatyczne wykonywanie kopii zapasowych baz danych na wypadek awarii lub włamań,
  • odpowiednie dodatki do strony, wspomagające pozycjonowanie,
  • natychmiastowe informowanie e-mailem o konieczności wykonania aktualizacji systemu zarządzania treścią lub dodatku do niego, zapewniające szybkie łatanie luk bezpieczeństwa, które w przyszłości mogą zostać odkryte.

To tylko niektóre istotne elementy budowy stron. Nie widać ich gołym okiem, ale są znacznie ważniejsze, niż szata graficzna. Bardzo mało osób przykłada do nich wagę, zajmując się tylko szatami graficznymi, bo to klient może ocenić, a tych elementów już nie.

Efektem są słabe wyniki pozycjonowania, włamy na stronę, niewłaściwe wyświetlanie strony na tabletach i telefonach itp...

U mnie wszystkie te elementy są zapisane w umowie budowy strony.

Przykładowo, moje strony SukcesStrony.pl, czy BlogTimes.pl są wykonane w WordPressie. Prawda jest jednak taka, że gdyby były wykonane w jakimkolwiek innym systemie, to ktoś, kto nie jest informatykiem i nie ma dostępu do panelu administracyjnego strony, nie zauważyłby różnicy.

Wykonawcy sklepów internetowych

Podobnie jest ze sklepami internetowymi - szata graficzna to jedno i jest zależna wyłącznie od grafika lub szablonu, a zastosowany system i rozwiązania technologiczne to zupełnie inna kwestia.

Ja grafikiem nie jestem. Większość moich klientów wybiera szablony z katalogu i decyduje się na ich przerabianie, czego dokonuję ja lub zlecam to grafikowi.

Z tego powodu nie lubię być oceniany przez pryzmat szaty graficznej, którą wykonuje ktoś inny wedle gustu graficznego zleceniodawcy.

Generalnie strona lub sklep będą wyglądać tak, jak tego chce zleceniodawca, a będą działać tak, jak powinny pod kątem technicznym.